Blog > Komentarze do wpisu
need break...

Niby nic takiego nowego, nauki dużo, pojutrze egzamin, 1000 innych spraw na głowie... a ja mam dość. Pierwszy raz mnie naszła taka WIEEELKA ochota, żeby to wszystko rzucić w diabły i zająć się wypasem kóz w ukraińskich bieszczadach. Albo bym został leśniczym gdzieś pod Olsztynem. Albo reporterem wojennym w Bagdadzie. Byłoby spokojniej, niż teraz...

A może przesadzam? Skąd ten stres u mnie? To takie niezdrowe! W liceum tego nie miałem. Jednak studia strasznie zmieniają ludzi. Wchodzą na psychikę, wywalają życie do góry nogami... ech. A może to dlatego, że mi zależy, żeby dobrze wszystko zdać? A właściwie po co? Stresem niczego więcej nie wrzuce do głowy. Ambicja... to mi przypomniało pewien koncert...

wtorek, 28 kwietnia 2009, retrodromicus