|
|
Blog > Komentarze do wpisu
walka trwa
Jednak dobrzy przyjaciele to podstawa :) W weekend, zamiast spędzić go nad bezproduktywnym siedzeniem nad książkami, pojechałem daleko i w doborowym towarzystwie na imprezę. Ach... :) Dzięki temu, gdy tylko w nd nieco doszedłem do siebie, musiałem się już ostro zabrać za naukę, załatwianie praktyk, odrabianie zaległości itd. Pomogło :) Co prawda nieco przeraża mnie wizja 2ch dyżurów w tym tygodniu w ramach praktyk, ale co wyzwanie to wyzwanie. W sumie dużo bardziej wole to, niż kolejne wysiedziane seminarki. Tak więc ryje dalej, mam nadzieję, że uda mi się zdać najbliższe koło. Nie, na pewno zdam. Nic nie zawale. Howgh! poniedziałek, 23 marca 2009, retrodromicus
|